Przejdź do treści

Aplikacja mLUMEN – testy i recenzja (wpis sponsorowany)


Ten artykuł powstał w ramach współpracy z Biblioteką Narodową.


Po przetestowaniu aplikacji mLUMEN, o której pisałam w ostatnim poście, dziś chciałabym podzielić się moimi spostrzeżeniami na jej temat.

Na pierwszy rzut oka

Dostępna pod adresem mlumen.bn.org.pl aplikacja przeznaczona jest przede wszystkim na urządzenia mobilne, ale spokojnie daje sobie radę także na desktopie, co możecie zobaczyć na poniższym screenie.

Strona główna aplikacji mLUMEN

Tak prezentuje się strona główna na ekranie standardowego laptopa. Kolorystyka i kształty strony nawiązują do dzieł sztuki współczesnej, co w efekcie daje minimalistyczny i jednocześnie czytelny UI. Umieszczone z lewej strony, zawsze widoczne menu wykorzystuje żywy czerwony kolor, który wyraźnie sugeruje użytkownikowi, w jakiej części strony się znajduje.

Środkową, największą część ekranu zajmuje oczywiście zawartość danej podstrony, którą w przypadku strony głównej jest lista dostępnych dzieł i tekstów kultury (obiektów), które można przeglądać, a po kliknięciu w interesujący nas obiekt, przenieść się na stronę szczegółów, czyli tzw. Widok pojedynczego obiektu. Przykładowy widok przedstawiony poniżej przedstawia Dzieło o nazwie “Auto Bit: tygodnik motoryzacyjny”. Użytkownik dostaje takie informacje, jak przypisane do obiektu kategorie (tagi), powiązania (pojawiające się po prawej stronie na żółtym tle) oraz podobne obiekty.

Widok pojedynczego obiektu w aplikacji mLUMEN

Kliknięcie na inne dzieła czy blogi przenosi oczywiście na stronę danego obiektu, zaś powiązania przenoszą na stronę danego tematu i jego powiązań, co można zobaczyć na poniższym screenie.

Dzięki “klikalności” niemalże każdego obiektu, użytkownik ma możliwość zagłębiania się w strukturę powiązań między tematami, poznawania ich hierarchii oraz wyszukiwania interesujących go zagadnień o dowolnym poziomie szczegółowości. W ten sposób można znaleźć dzieła dotyczące bardzo specyficznych zagadnień.

Wyszukiwanie

Oczywiście losowe przechodzenie po kategoriach ma sens tylko wtedy, gdy użytkownik nie wie, czego szuka lub gdy chce poznać nowe powiązania danych obiektów. W sytuacji, gdy interesuje nas konkretne zagadnienie, np. Python, możemy wykorzystać wyszukiwarkę, dostępną zawsze na samej górze strony.

Poniższy screen prezentuje wyniki wyszukiwania hasła: Python.

Jak widać, podpowiedzi pogrupowane są wg deskryptorów Biblioteki Narodowej, czyli widzimy kategorie takie jak, m.in.: Przedmioty, Osoby, Instytucje oraz Wpisy blogowe i Dzieła.

(O, i chyba trafiłam na bloga Mateusza (mmazurek.dev) – nie było to planowane, ale skoro już się tutaj pojawił, to zdecydowanie polecam tego blogera 😁)

Spostrzegawczy na pewno zauważyli też, że pojawia się tutaj nowy przycisk: “… przejdź do pełnego wyszukiwania“. Ta funkcja pozwala przeglądać większy zbiór wyników niż domyślne 3 na każdą grupę.

Załóż konto i zapisuj swoje wyszukiwania

Opisane wyżej funkjonalności dostępne są dla wszystkich użytkowników, jednak aplikacja mLUMEN udostępnia też możliwość założenia bezpłatnego konta.

Po zalogowaniu się mamy dostęp do dwóch dodatkowych zakładek: Obserwowane tematy oraz Do przeczytania .

Przy każdym dziele i wpisie blogowym widoczny jest przycisk z ikoną zakładki, umożliwiający dodanie obiektu do listy “Do przeczytania”, zaś wszystkie tematy są połączone z ikoną oka, która pozwala na zapisanie ich na liście “Obserwowane tematy”. Dzięki temu zalogowany użytkownik ma możliwość tworzenia swoich list, do których może wrócić w każdej chwili.

Dodaj swojego bloga

Chcesz, żeby Twój blog również trafił do bazy aplikacji mLUMEN? Nic prostszego! Wystarczy, że zainstalujesz wtyczkę MLUMEN-WP – tak, (nie)stety musisz mieć bloga opartego na WordPressie – i poczekasz kilka godzin. Aplikacja co jakiś czas odświeża swoje źródła i dodaje nowe artykuły, które pojawiają się na zarejestrowanych blogach. Nie ma na co czekać, niech świat usłyszy o Tobie 🤓!

Podsumowanie

Aplikacja mLUMEN to bardzo ciekawe połączenie możliwości Google’a i tradycyjnej biblioteki. W jednym miejscu zebrane są bowiem treści dostępne zarówno w bazach Biblioteki Narodowej (czyli we wszystkich bibliotekach naszego kraju), jak też wiele treści dostępnych w Internecie, które możemy przeglądać względem powiązanych z nimi kategorii czy tagów.

Moim zdaniem jest to unikat na skalę kraju, a kto wie, może nawet Europy czy świata, bo osobiście nie znam żadnej innej aplikacji, która łączy w sobie tak wiele różnych źródeł i wszystkim przypisuje konkretne tematy, tworzące wielopoziomowe drzewa powiązań.

Jak zapewniają twórcy, baza dostępnych obiektów (a w szczególności wpisów blogowych) będzie cały czas powiększana, a algorytmy sztucznej inteligencji ukryte za podpwiedziami wyszukiwarki – udoskonalane, tak aby aplikacja odpowiadała na potrzeby nawet najbardziej wymagających użytkowników.

Gratuluję wszystkim osobom zaangażowanym w tworzenie tej aplikacji i mocno trzymam kciuki🤞za jej rozwój.
A wszystkich zainteresowanych gorąco zachęcam do odwiedzenia strony mlumen.bn.org.pl!

Ewela 🤗

P.S. Podzielcie się w komentarzach Waszymi opiniami na temat tej aplikacji!

0 0 votes
Article Rating
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments